Archidiecezjalny Dom Rekolekcyjny w Kokoszycach

Wszystko o domu rekolekcyjnym

Historia

Powstanie i dzieje pałacu w Kokoszycach nie zostały dotąd opracowane. Z lakonicznych tylko wzmianek o nim dowiedzieć się można jedynie, że „barokowy pałac wzniesiony został w 1783 r., a jego ostatnim właścicielem był Gustaw von Ruffer, który rozbudował pałac w XIX w., zaś od 1923 r. zabytek znajduje się w posiadaniu kurii diecezjalnej w Katowicach i pełni obecnie funkcję Archidiecezjalnego Domu Rekolekcyjnego”.

Historia

O wybudowaniu pałacu w 1783 r. świadczyć ma data umieszczona na fasadzie, a ponieważ właścicielem Kokoszyc w tym roku był Gustaw Balatzar von Czebulka, więc wymienia się go jako budowniczego pierwotnego pałacu. Rozbudowa gmachu miała nastąpić za czasów ostatniego właściciela Kokoszyc, Gustawa von Ruffera (czasami przekręca się jego nazwisko na Rufert i tytułuje baronem lub hrabią), i mieć miejsce bądź to w połowie czy w latach 70. XIX w., bądź na przełomie XIX/XX w., ale i nie brakuje opinii, że dokonała tego dopiero Kuria Diecezjalna w latach 20. i 30. XX wieku.

Nie wnikając w rzetelność powyższych informacji, wypada jedynie zaznaczyć, że przyjmowany powszechnie za moment wzniesienia pałacu rok 1783 jest nieporozumieniem, biorącym się z błędnego odczytania podanej w rzymskiej wersji na jego fasadzie daty, która w rzeczywistości oznacza rok 1893. Pałac zaś nie postawił Gustaw Baltazar von Czebulka, lecz Wilhelm Franz von Zawadzki, który właścicielem Kokoszyc został w 1822 r. i, jak odnotował XIX-wieczny kronikarz Franz Henke, „wybudował […] śliczny zameczek na pańskim folwarku i otoczył go przyjemnym parkiem”. Gustav von Ruffer natomiast (nie baron ani tym bardziej hrabia), ożeniony z Gabrielą hrabiną Henckel von Donnersmarck, dopiero w 1892 r. zakupił dobra rycerskie w Kokoszycach, a wraz z nimi ów „śliczny zameczek”. Już w następnym roku znacznie go powiększył, dobudowując doń od strony zachodniej dwa skrzydła, czyli obecny korpus główny pałacu oraz jego zachodnią część. Czytelna informacja o renowacji pałacu w tym właśnie roku została umieszczona w szczycie środkowej części w postaci łacińskiego napisu: Ren. An[no i takiej również daty: MDCC[C] LX[X]XXIII, a także herbu rodu Henckel von Donnersmarck (z wyobrażeniem lwa i trzech róż) oraz rodu von Ruffer (przedstawiającego lwa i kaduceusz), jako jego właścicieli.

Rozbudowany przez von Rufferów pałac przybrał prawie taką samą jak obecnie ma postać. Jedynie z partii wcześniejszego budynku, łączącej się z korpusem środkowym, wychodziła ponad jego dach strzelista wieża. Nie wykluczone, że była ona pozostałością również po dawnym „ślicznym zameczku”. „Rufferową” rezydencję w porównaniu z dzisiejszym pałacem wyróżniało jeszcze parę innych elementów dekoracyjnych, jak np. sterczyny obeliskowe, wieńczące narożniki i szczyty środkowej części budowli.

Oprócz dóbr rycerskich w Kokoszycach, Gustav von Ruffer był również właścicielem odziedziczonych w 1896 r. po swoim wuju podobnych dóbr w Tyńcu (Tinz) pod Wrocławiem (obecnie Tyniec Mały). Kiedy 14 IV 1913 r. zmarł, cały majątek przypadł jego żonie Gabrieli.

W latach 1919-1920 prowadzono wewnątrz pałacu w Kokoszycach prace budowlane, które miały chyba na celu powiększenie jego powierzchni mieszkaniowej, a nadzorował je niejaki Riediger. Wówczas to m.in. powstał „pomysł i plan kaplicy zamkowej, gdyż dotychczas celebrowano w pokoju śmierci v. Ruffera”. Od tej pory znajdowała się w pałacu kaplica. Niewątpliwie też podczas tych prac zburzona została wspomniana strzelista wieża.

Po przyłączeniu w 1922 r. części Górnego Śląska do odrodzonej Polski, na obszarze tym, na którym znalazły się również Kokoszyce, nastąpiło szereg przeobrażeń, w tym przede wszystkim natury politycznej i narodowościowej. Zaistniała sytuacja nie tylko zaskoczyła właścicieli kokoszyckich dóbr rycerskich, ale i napawała ich obawą o los swojego majątku rolnego i pałacu, dopiero co znacznie rozbudowanego. Najtrudniej z tą nową rzeczywistością było pogodzić się Gabrieli von Ruffer, która w końcu powzięła decyzję o przeniesieniu się do swojej posiadłości w Tyńcu i sprzedaniu majątku kokoszyckiego.

Niebawem zainteresowanie nim wyraziła powołana do życia w listopadzie 1922 r. Administracja Apostolska dla Śląska Polskiego, będąca zalążkiem wkrótce też erygowanej diecezji katowickiej. Stało się to zaś w związku z dekretem Stolicy Apostolskiej, zalecającym założenie seminarium duchownego w obrębie Administracji. Noszono się z zamiarem budowy seminarium w Katowicach, ale koszt tej inwestycji przekraczał możliwości finansowe młodej organizacji kościelnej. Postanowiono więc nabyć jakiś niewielki majątek ziemski z dworem, w którym można byłoby zorganizować tymczasowe śląskie seminarium duchowne i umieścić tam studentów teologii aż budowa seminarium zostanie zrealizowana. Ponieważ pałac w Kokoszycach mógł być zaadaptowany na potrzeby takiego seminarium, a cena majątku wydawała się przystępna – 8 IX 1925 r. doszło do sprzedaży przez Gabrielę von Ruffer swoich dóbr w Kokoszycach Administracji Apostolskiej dla Śląska Polskiego w Katowicach.

Wkrótce po nabyciu majątku okazało się, że pierwotny zamysł przeznaczenia pałacu na siedzibę seminarium duchownego przestał być aktualny, gdyż w międzyczasie gmach śląskiego seminarium zaczęto budować w Krakowie. Kiedy więc z ofertą wydzierżawienia pałacu wystąpił pod koniec 1925 r. hr. Hans Georg von Oppersdorf, Kuria Diecezjalna chętnie na to przystała. Ten jednak w 1927 r. zrezygnował z dalszej dzierżawy i znów powstał problem co zrobić z kokoszyckim pałacem. Ostatecznie postanowiono przeznaczyć go na dom wypoczynkowy dla księży oraz diecezjalny dom rekolekcyjny. Uroczystego poświęcenia takiego domu – nazwanego „Księżówką Śląską” – dokonał 17 VII 1928 r. biskup katowicki, Arkadiusz Lisiecki. Sprawowanie opieki nad domem oraz przebywającymi w nim gośćmi powierzono Zgromadzeniu Sióstr św. Jadwigi.

Poza domem wypoczynkowym, pałac w Kokoszycach stał się przede wszystkim Domem Rekolekcyjnym. Inauguracja działalności rekolekcyjnej odbyła się już w następnym miesiącu po utworzeniu „Śląskiej Księżówki”. Odtąd też organizowano w pałacu rekolekcje zamknięte dla osób w różnym wieku, stanu i powołania, w których brali udział wierni z terenu całej diecezji katowickiej. Tę funkcję pałac kokoszycki pełni po dzień dzisiejszy.

Od momentu kupienia majątku przez blisko 10 lat nie przeprowadzano w pałacu żadnego większego remontu, poza chyba doraźnymi tylko przeróbkami. Konieczność taka pojawiła się na początku 1937 r., kiedy zauważono, że sufit w rogu kaplicy znacznie się obniżył i groził zawaleniem z powodu przegniłych belek stropowych. Przysłany przez Kurię „budowniczy diecezjalny”, inż. Jan Affa, stwierdził krótko: „szkody są poważne”. Czym prędzej więc je naprawiono, ale nie usunięto przyczyny ich powstania, jaką był przeciekający w kilku miejscach dach na pałacu. Dokonany przegląd stanu technicznego dachu wykazał absolutną potrzebę przeprowadzenia jego generalnego remontu. Przy okazji też zaproponowano jeszcze szereg innych przebudowań wnętrza pałacu i adaptacji pomieszczeń. Zanim jednak zabrano się do jakichkolwiek robót, wybuchła II wojna światowa a wraz z nią konfiskata majątku kurialnego w Kokoszycach.

Pałac nie został od razu przez hitlerowców zajęty, ale i tak, mimo zapewnień o jego nienaruszalności, wprowadzono się samowolnie w 1940 r. do kilku pokoi. Rok później Niemcy zajęli już bez ogródek cały pałac. Utworzono w nim początkowo szkołę gospodarczą dla dziewcząt, a w 1942 r. koszary wojskowe i hotel dla oficerów niemieckich. Jadwiżanki musiały pałac opuścić i przeniosły się do willi przy kaplicy w parku.

Jeśli przed wybuchem wojny pałac domagał się gruntownego odnowienia, to po jej zakończeniu potrzeba przeprowadzenia w nim kapitalnego remontu stała się wręcz nieodzowna i pilna. Przede wszystkim naprawy wymagał wciąż przeciekający dach, teraz zaś głównie szklany świetlik nad najstarszym skrzydłem, w oknach pałacu nie było szyb, brakowało drzwi i podłóg. Do końca 1945 r. uporano się z naprawą dachu, a okna zabito deskami. W następnych latach próbowano stopniowo przywracać pałac do stanu używalności, ale o jego normalnym funkcjonowaniu nie mogło być jeszcze przez długi czas mowy. Tym niemniej wznowiono prowadzenie w nim rekolekcji w ograniczonym z konieczności wymiarze.

Kapitalny remont dachu pałacu odkładano aż do maja 1959 r. Pod koniec lat 60. XX w. dokonano wymiany instalacji elektrycznej i c.o. oraz zmiany wystroju kaplicy rekolekcyjnej. Prawdopodobnie wówczas rozebrano pierwotny ołtarz neorenesansowy o kolistej nastawie i z gipsowym tondem wewnątrz, wyobrażającym Matkę Boską. Pod koniec 1976 r. przystąpiono ponownie do modernizacji kaplicy, a nieco później zainstalowano w niej przyścienny ołtarz barokowy, przeniesiony z Siemianowic-Michałkowic, w którego centrum umieszczono kopię obrazu Matki Boskiej Piekarskiej.

W 1982 r. znów sygnalizowano konieczność przeprowadzenia remontów w pałacu, tym razem głównie instalacji wod.-kan. Prace te jednak zamierzano wykonać dopiero podczas zaplanowano na 1988 r. generalnego remontu budynku, który rozpoczęto od naprawy dachu; wiele elementów więźby dachowej wymieniono wtedy na nowe, a dotychczasowe pokrycie eternitowe zastąpiono blachą cynkową.

W ramach prowadzonego remontu w niektórych pokojach części mieszkalnej wymieniono drewniane stropy na nowe typu Kleina a w innych zastosowano sufity podwieszane. Dokonano też podziału dużych sal na małe 2-3 osobowe pokoje ze wspólnym przedpokojem. Od grudnia 1989 r. prowadzono prace remontowe na strychu budynku, który w całości przeznaczono na potrzeby uczestników rekolekcji i część klauzurową dla sióstr. W kwietniu 1990 r. przystąpiono do wymiany w całym budynku instalacji c.o., wod.- kan. i elektrycznej, a w następnym roku do odnowienia elewacji pałacu. Przy okazji prowadzenia prac remontowych, postanowiono po raz kolejny zmienić wystrój kaplicy, dostosowując go do rokokowego charakteru jej wnętrza.

Po upływie kilku zaledwie lat okazało się, że ponad wiekowy pałac wymaga znów remontu. Istniejące bowiem na jego piwnicznych ścianach wykwity grzybicze świadczyły o nadmiernym nagromadzeniu w nich wilgoci, więc postanowiono ściany te osuszyć oraz założyć izolację pionową i poziomą. Po odkuciu z nich w 2000 r. tynków, stwierdzono liczne pęknięcia pionowe ścian zewnętrznych i wewnętrznych, brak właściwego pomiędzy nimi powiązania, a w konsekwencji zachwianie stateczności całego budynku. Najgorzej sytuacja przedstawiała się w najstarszej części budynku, w której trzeba było założyć na zewnętrzne ściany nośne i wewnętrzne ściągi stalowe oraz betonowe wieńce. Ponadto zaistniała też konieczność wymienienia niektórych elementów konstrukcji drewnianej więźby dachowej

Rozpoczęcie prac w tym segmencie pociągnęło za sobą konieczność wykonania podobnych robót w dwóch pozostałych częściach pałacu. I tu też trzeba było wzmocnić stropy nad piętrem oraz dokonać wymiany części elementów więźby dachowej, stolarki okiennej i drzwiowej, naprawy podłóg, posadzek itp. W efekcie remont kapitalny pałacu trwał aż sześć lat, w ciągu których praktycznie ostały się tylko jego mury zewnętrzne, natomiast „wszystko, co znajduje się w środku jest nowe lub odnowione”.

Poza tymi pracami budowlanymi wykonano jeszcze wiele innych, związanych zarówno z zabezpieczeniem obiektu, jego estetyką, jak i poprawą istniejących w nim warunków mieszkaniowych. Dokonano m.in. wymiany instalacji wod.-kan., elektrycznej i c.o., wykorzystując dla tego ostatniego ekologiczne źródła ciepła: biomasę jako paliwo, energię geotermiczną i gaz. Dach pałacu pokryto dachówką ceramiczną – karpiówką. Przeprojektowano dotychczasowe okna połaciowe i dodano nowe – w sumie 10, doświetlające poddasz. Zmieniono także wygląd i położenie ozdobnych attyk metalowych na krawędziach płaskiego dachu nad częścią wschodnią pałacu.

Przy okazji remontu zmodernizowano też wnętrze pałacu, poprawiając znacznie jego standard mieszkaniowy. Dawniej korzystali ze wspólnych łazienek, znajdujących się na korytarzu, obecnie każdy pokój posiada osobną łazienkę oraz nowe umeblowanie. Na poddaszu w części wschodniej wygospodarowano miejsce dla czytelni. Zupełną natomiast nowością jest winda osobowa.

Nad całością prac remontowych budynku, zagospodarowania terenu wokół niego i uporządkowania parku czuwali dyrektorzy wydziałów Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Katowickiej: gospodarczego – ks. Krzysztof Gajda i finansowego – ks. Mirosław Piesiur oraz obecny dyrektor Domu Rekolekcyjnego w Kokoszycach – ks. Mariusz Pacwa. Uroczyste poświęcenie pałacu i oddanie go do ponownego użytku odbyło się 2 IX 2006 r.


Menu

Dowiedz się więcej na temat kokoszyckiego domu rekolekcyjnego: